Faktury z Allegro i innych platform – trzy pułapki
Sprzedajesz na Allegro, OLX, własnym sklepie, a do tego coś wpada z Amazona? Z punktu widzenia biznesu – super. Z punktu widzenia księgowości – robi się ciekawie.
1. To, co widzisz w panelu, nie zawsze jest fakturą
Wiele osób myśli: „mam zestawienie z Allegro, to przecież wystarczy”. Niestety – nie zawsze. Do księgowości potrzebne są konkretne dokumenty: faktury od platformy, faktury do klienta, czasem raporty fiskalne.
2. Różne kraje, różne stawki, różne kłopoty
Jeśli sprzedajesz za granicę, temat VAT robi się dużo ciekawszy. Limity sprzedaży, OSS, różne stawki w różnych państwach – łatwo zgubić się już na etapie nazewnictwa, a co dopiero przy księgowaniu.
3. „Mały” błąd, duża skala
Jedna faktura zaksięgowana źle to problem. Sto – to już potencjalnie duży temat przy kontroli. Dlatego przy sprzedaży przez platformy ważne jest, żeby od początku ustawić prosty system: skąd bierzemy dokumenty, co trafia do księgowości i jak to sprawdzamy.
Nie chodzi o to, żebyś znał wszystkie przepisy. Wystarczy, że będziesz wiedział, które rzeczy regularnie dostarczać księgowemu.
Jeśli masz wrażenie, że sprzedaż internetowa w Twojej firmie żyje własnym życiem, a księgowość – własnym, to dobry moment, żeby to połączyć. Możemy zacząć od prostego przeglądu: jakie dokumenty masz, a jakich brakuje.